fbpx
Zaznacz stronę

Rumuńska pasta warzywna Zacusca

Zacusca

Właśnie zakończyłam jedną z długich rozmów przez telefon z moimi rodzicami i spieszę z nowinką, że oficjalnie Mama zakończyła proces przygotowania się na zimę. A co to dokładnie oznacza? Wyobrażam sobie, że akurat takie pytanie rodzi się w Twoich myślach 😊. Już Ci tłumaczę o co chodzi. Gdy zbliża się jesień, każda rumuńska gospodyni zajmuje się uzupełnieniem piwnic i spiżarni słoikami i beczkami pełnymi warzyw i owoców, konserwowanych i kiszonych na różne sposoby. Mama jest przeszczęśliwa, że po długim okresie ciężkiej pracy w ogródku, udało jej się zebrać plony i zarządzać nimi, nie tylko według starych, ale  i nowych przepisów, w zależności od rodzaju warzyw i owoców.

Rodzaje rumuńskich kiszonek

Kapusta została kiszona w beczce. Najbardziej dojrzałe i soczyste pomidory, razem z czerwonymi paprykami zostały ugotowane na sos pomidorowy. Pomidory mniej dojrzałe, o kolorze zielono-czerwonym kisi się w słoikach razem z kalafiorem i marchewką. Z różnych owoców (maliny, truskawki, wiśnie, pigwy oraz śliwki) powstały dżemy. Z większej części śliwek powstaje Tuica (narodowy alkohol, coś w rodzaju bimbru), który w późniejszym terminie, zostanie dodany do różnych nalewek owocowych (o smaku malinowym, truskawkowym a nawet brzoskwiniowym).

Zdecydowanie nie może zabraknąć ogórków kiszonych. Ten rok był bardzo dobry pod względem plonów – zostało przygotowane ponad 30 słoików ogórków kiszonych, z czego prawie połowa dotarła do mnie na początku  września, razem z cebulą, porem, marchewką, pomidorami koktajlowymi oraz malinowymi, papryką oraz cukinią. Pozostałe warzywa zostały ugotowane w postaci Zacusta – pasty warzywnej zamkniętej w słoiku. Nadaje się ona idealnie do posmarowania chleba, szczególnie jesienno-zimowym wieczorem, podawana na przykład z kubkiem gorącej herbaty z rumianku.

Kiedy piszę ten artykuł (początek października), zostały już do zebrania tylko winogrona z których powstaje wino białe i czerwone lub różowe, takie jak lubią moi rodzice 😉 oraz orzechy włoskie (na końcu ogródka mamy imponujące drzewo orzecha włoskiego, który króluję nad całym gospodarstwem)

Prawie w całej Rumunii na zimę, przygotowuje się również Caș FRĂMÂNTAT (ser ugniatany). Caș to rodzaj sera otrzymywanego z zsiadłego mleka i odsączonej serwatki. Wytwarzany jest z mleka krowiego, koziego lub owczego i jest dość łatwy w przygotowaniu. Stanowi podstawę do przygotowania innych serów tak jak np. Telemea, Cașcaval, Urda oraz Brânză de burduf, o których pisałam tutaj. Osobiście najbardziej mi smakuje Caș w postaci ugniatanego sera, lekko solony. W ten sposób nadaje się do posmarowania chleba i smakuje wyśmienicie z pomidorami i szczypiorkiem.

Historia procesu konserwacji żywności

W Rumunii tradycja konserwacji żywności (kiszenia oraz kwaszenia) jest bez wątpienia stara i interesująca. Rumuńska ziemia jest znana od czasów starożytnych ze złóż soli, a kapusta była uprawiana i ceniona przez przodków Geto-Dacian. Zatem nic dziwnego, że kiszone warzywa zawsze miały swoje miejsce w lokalnej gastronomii, rozwiniętej na obszarze karpacko-dunajsko-pontyjskim.

Według danych zebranych i opublikowanych przez autora i badacza międzywojennego Mihai Lupescu w książce „Z kuchni rumuńskiego rolnika”, a także przedstawionych przez nieżyjącego już ale znanego rumuńskiego autora Radu Anton Roman, zanim pojawiły się pieprz, liście laurowe, musztarda oraz aspiryna, tradycyjny proces konserwacji warzyw bazował na liściach z selera, szczypiorku, czosnku, twardych jesiennych jabłkach, marchwi, oraz liściach wiśni.

Jeśli mamy okazję zajrzeć do rumuńskich spiżarni na wsiach lub w miastach, widzimy, że w Rumunii XXI wieku marynuje się prawie każde warzywo czy owoc. Tak więc, oprócz klasycznej czerwonej i białej kapusty, również Gogonele (potoczna nazwa pomidorów niedojrzałych o zielonkawym kolorze), ogórki, buraki, paprykę, Gogoșari (rodzaj czerwonej papryki), kalafior i melony. Znajdziemy też wszelkiego rodzaju kiszonki i marynaty przygotowane z jabłek, gruszek, selera, pora, śliwek, fasolki szparagowej, winogron, grzybów a nawet z pomarańczy i arbuza, wszystko przygotowane w słoikach lub beczkach, w solance lub z octem.

Kiszone warzywa i owoce zawsze towarzyszyły i pomagały narodowi rumuńskiemu przez całą jego historię, będąc głównym atrybutem w czasie tutejszych ciężkich zim (obecnie znacznie łagodniejszych i cieplejszych). Nasi przodkowie umieścili je na honorowym miejscu wraz z czerwonym winem, przygotowaną Tuicę i innymi bardziej gorzkimi alkoholami, za ich nieocenioną pomoc przy spożywaniu i trawieniu kiełbas, Jumări, Caltaboş, Toba, Sarmale, ciężkich steków i innych rodzajów wieprzowego mięsa z zimowej spiżarni!

W Rumunii jesień smakuje jak Zacusca 

Dla przygotowania tak pysznej pasty warzywnej na pewno istnieje tyle sposobów, ile jest kuchni na Bałkanach i w Europie Wschodniej (czy pamiętasz jednak, że Rumunia nie jest krajem Bałkańskim? O tym napisałam tutaj), jednak jestem pewna, że wszystkie smakują obłędnie 😊

Pamiętam, że od najmłodszych lat bardzo mi smakowała Zacusca, mimo, że zazwyczaj dzieci nie lubią warzyw 😉. Przygotowywana co roku przez moją Mamę na sezon jesienno-zimowy, Zacusta to idealny wybór jako przekąska na szybką kolację. W moim domu jemy ją zwykle na chlebie, tak jak na zdjęciach. Może być podawana jako przystawka, jako dodatek do mięs lub pasta do kanapek lub do makaronu.

Zazwyczaj, Zacusta jest przygotowana w dużych ilościach i konserwuje się ją w słoikach. Najlepiej przechowuje się w spiżarniach lub piwnicach. Cała rodzina może cieszyć się doskonałym smakiem przez okrągły rok. Po otwarciu słoika, należy przechowywać go w lodówce i spożyć w ciągu maksymalnie 3-4 dni.

Przepis na rumuńską Zacuskę

Czas przygotowania: około 2 minut, Czas pieczenia: 2 x do 45 minut, Czas całkowity: około 5 godzin, Porcje: 8 słoików po 200g

SKŁADNIKI:

  • 4 kg bakłażana (po pieczeniu zostaje około 3 kg)
  • 4 kg czerwonej papryki (po pieczeniu zostaje około 3 kg)
  • 1,5 kg cebuli
  • 500 g oliwy z oliwek
  • 400g sosu / pasty pomidorowej
  • Sól i pieprz oraz ziarnka pieprzu
  • Ostra czerwona papryka (opcjonalnie)

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

  • Rozgrzej piekarnik do 180 stopni.
  • Bakłażany i paprykę w całości dobrze umyj.

       Grillowanie bakłażana (patrz zdjęcie poniżej, źródło Pinterest):

  • Za pomocą noża delikatnie zrób w nich małe dziurki ,aby nie wybuchły podczas pieczenia.
  • Umieść je na blaszce i włóż do piekarnika na około 30-45 minut. Piecz do miękkości lub aż skóra zacznie odchodzić.
  • Przełóż je do miski i pozwól im delikatnie ostygnąć.
  • Następnie usuń skórkę za pomocą noża – jeśli dobrze się piekły, skórka powinna łatwo odejść.
  • Umieść je na sicie nad miską i pozwól ,aby płyn wyciekał przez kilka minut.

       Grillowanie czerwonej papryki (patrz zdjęcie poniżej, źródło Pinterest):

  • Połóż je na blaszce i włóż do piekarnika. Piecz, aż się przypalą.
  • Przełóż je do miski i pozwól im delikatnie ostygnąć.
  • Najłatwiejszy sposób na ich obieranie jest pod bieżącą wodę lub w misce z wodą.
  • Następnie możesz usunąć z nich wszystkie nasiona, ale ten krok nie jest konieczny.
  • Umieść je na sicie nad miską i pozwól, aby płyn wyciekał przez kilka minut.

 

  • Umyj dobrze cebulę i odbierz. 
  • W garnku ugotuj wodę i wrzuć cebulę. Gotuj przez parę minut. W ten sposób cebula nie będzie „przeszkadzała” osobom, które mają problemy trawienie.
  • Za pomocą maszynki do mielenia mięsa, miel najpierw bakłażan, potem paprykę a na końcu cebulę. Nie za mocno ,ponieważ w tym momencie nie chcemy jeszcze uzyskać pasty.
  • Do dużego garnka wlej olej i wrzuć cebule. Delikatnie podsmaż lub podduś, aż cebula zmieni kolor na przezroczysty.
  • Następnie ostrożnie dodaj bakłażan i paprykę, mieszając drewnianą łyżką. Gotuj przez minimum 2 godziny, co jakiś czas mieszając.
  • Po upływie 2 godzin, dodaj sos pomidorowy, a następnie dodaj sól i czarny pieprz do smaku (w tym momencie możesz dorzucić ostrej papryki do smaku).
  • Całe gotowanie będzie wymagało około 3 godzin na małym lub średnim ogniu, od czasu do czasu mieszając, najlepiej co 10 minut, tak żeby warzywa nie przywarły do dna garnka. Możesz skończyć proces gotowania, gdy olej zbiera się na powierzchni.  
  • W międzyczasie przygotuj słoiki – umyj i połóż je w ciepłym miejscu, zazwyczaj przy kuchence.
  • Przygotuj głęboką tace z ciepłą wodę.
  • Ostrożnie napełnij słoiki pastą, pozostawiając trochę miejsca na górze. Zamknij mocno nakrętką.
  • Gdy wszystkie słoiki są napełnione, umieść je w tacce z wodą, a tacę włóż do nagrzanego piekarnika na około 15 minut.
  • Po upływie tego czasu, ostrożnie wyjmij słoiki i przykryj je kocykiem do całkowitego ostygnięcia. Przechowuj je w spiżarni lub piwnicy.

Jeśli spróbujesz ten przepis, koniecznie daj mi znać w komentarzu poniżej, jak Ci wyszło. Możesz także zrobić zdjęcie i oznaczyć mnie @gusto_pufuleti oraz używać hasztag #gotujezJulia na Instagramie, żeby nie przegapić Twojego postu. Udanego gotowania!! 😀

 

Ujawnienie: wszystkie obrazy i treści są chronione prawem autorskim. Proszę nie używać moich zdjęć bez uprzedniej zgody. Jeśli chcesz ponownie opublikować ten przepis, podaj proszę link do oryginalnego posta. Dziękuję za wsparcie www.pufuletigusto.pl

Bądź na bieżąco!

Zapisz się na newsletter. Pobierz bezpłatne kolorowanki dla dzieci i otrzymaj 10% rabatu na pierwsze zamówienie!

0