fbpx
Zaznacz stronę

SMAŻONY POR TAK JAK W OLTENIA

PRAZ PANE

Oltenia, region w Rumunii, który leży między rzekami Dunajem (na południu i zachodzie) i Alutą (na wschodzie) oraz Karpatami (na północy), jest między innymi, „ojczyzną” porów. Por to tradycyjnie warzywo, które ma szerokie zastosowanie w specyficznych potrawach tej prowincji, o czym świadczy fakt, że niektórzy producenci żywności z powiatu Dolj otrzymali m.in. certyfikaty na produkty tradycyjne, takie jak Cascaval (ser) z porem oraz Telemea (rodzaj sera o którym napisałam tutaj) z porem. Najpopularniejszą potrawą, zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu, jest Por z oliwkami. Jednak dzisiaj chciałam Wam zaprezentować inne bardzo szybkie i proste danie: smażony por tak jak w Oltenia.

Najpierw proponuję Wam ciekawą lekturę na temat kilku stereotypów o Rumunii i Rumunach. Chociaż Polacy uważają się za otwarty naród, to jednak wszyscy mamy kilka stereotypów i przekonań, jeśli chodzi o inne kraje i narodowości. Społecznie akceptowalne są stwierdzenia, że Niemcy ciężko pracują, Włosi są pasjonatami, a Francuzi są koneserami wyrafinowanego wina oraz serów. A co z Rumunią i Rumunami? Co jest prawdą, a co fałszem, jeśli chodzi o najważniejsze stereotypy dotyczące tego kraju? Poniżej znajdziesz 5 najpopularniejszych faktów i mitów na temat Rumunii i Rumunów.

Prawda czy fałsz: 5 stereotypów o Rumunii i Rumunach

 

1. Rumuni jedzą dużo czosnku i cebuli

Prawda

Ogólnie nie wiadomo, w jaki sposób ta preferencja kulinarna stała się tak znana, ale tak się stało. Tak, my Rumuni lubimy dodawać cebulę i czosnek do prawie każdego dania, zwłaszcza tradycyjnego. W swoim dzieciństwie nie pamiętam ani razu, aby cebuli lub czosnku brakowało w ogródku moich rodziców. Nawet ostatnio, jak rozmawiałam z moją Mamą, jeden z naszych tematów kręcił się dookoła białej i słodkiej cebuli, którą moja Mama dodaje do dania ze spaghetti.

2. Rumunia to kraina Cyganów

Fałsz

Rumuni są często zirytowani (ja również), gdy zagraniczne rządy lub media przedstawiają ich za pomocą cygańskich obrazów. Częściowo dlatego, że mniejszość cygańska stanowi zaledwie około 3% całej populacji Rumunii, a częściowo dlatego, że po setkach lat nie zdołaliśmy jeszcze zintegrować tej grupy etnicznej.

Według Wikipedii, Romowie (znani również jako Cyganie) to grupa etniczna pochodzenia indyjskiego. Romowie są szeroko rozpowszechnieni na wielu obszarach geograficznych, ale przede wszystkim w Europie Środkowo-Wschodniej, Turcji, Półwyspie Iberyjskim i południowej Francji. Ważne społeczności romskie żyją również w Ameryce, zwłaszcza w Brazylii, gdzie Romowie zostali deportowani przez rząd portugalski w epoce kolonialnej. W lutym 2016 r. podczas międzynarodowej Konferencji Romskiej, indyjski minister spraw zagranicznych, Sushma Swaraj, oświadczył, że Romowie są synami Indii. Konferencja zakończyła się zaleceniem dla rządu Indii, aby uznać 20 milionów Romów, zamieszkujących większość państw świata, jako członków, którzy tworzą diasporę indyjską.

W związku z tym, nie zakładaj od razu, że wszyscy Cyganie są żebrakami i nie oczekuj, że będą agresywni. Podróżując po Rumunii, zobaczysz bardziej złożony obraz tej skądinąd barwnej mniejszości, w tym cygańskie pałace oraz dobrze zdefiniowane zasady oraz tradycje.

3. Rumunia to kraj bałkański

Częściowo fałszywe

Bałkany to historyczna i geograficzna nazwa używana do opisu Europy Południowo-Wschodniej. Nazwa regionu pochodzi od Gór Bałkańskich, które zaczynają się we wschodniej Serbii i przecinają środkową część Bułgarii.

Szczególną cechą Bałkanów jest burzliwa i często brutalna historia tego obszaru, a także górzysty teren. Region od dawna znajduje się na pograniczu wielkich imperiów, będąc areną wielu wojen, najazdów, podbojów, buntów, starć między cesarstwami, od czasów Cesarstwa Rzymskiego do ostatnich wojen w Jugosławii.

Dokładne granice regionu bałkańskiego są ogólnie trudne do ustalenia. Za północną granicę Półwyspu Bałkańskiego powszechnie uważa się linię utworzoną przez rzeki Dunaj, Sawę i Kupę oraz odcinek łączący źródła rzeki Kupy z Zatoką Kvarnerską.

Ta granica jest ustalana arbitralnie i historycznie uzasadniona oraz można ją łatwo rozpoznać na mapie. Tak zdefiniowany region (plus Rumunia, ale z wyłączeniem Czarnogóry, Dalmacji i Wysp Jońskich) należał do Imperium Osmańskiego lub znajdował się pod jego wpływem zaczynając od końca XV wieku i do końca XIX wieku. Rzeka Kupa stanowi naturalną granicę między południowo-wschodnią Słowenią a Chorwacją, Sawa dzieli Chorwację i Serbię na dwie części, a Dunaj, który jest drugą co do długości rzeką w Europie (po Wołdze), stanowi naturalną granicę między Bułgarią, Serbią i Rumunią. Na północ od tej linii znajdują się regiony geograficzne Równiny Panońskiej i Karpat.

Chociaż Rumunia, z wyjątkiem regionu Dobrogea, nie jest częścią wyznaczonego w ten sposób obszaru, jest tradycyjnie zaliczana do następców Imperium Osmańskiego ponieważ w wielu aspektach kulturowych Rumunia wydaje się krajem bałkańskim.

Ogólnie uważa się, za kraje bałkańskie:
Albania 100%
Bośnia i Hercegowina 100%
Bułgaria 100%
Grecja 100%
Czarnogóra 100%
Republika Macedonii 100%
Serbia 73% (w tym prowincja Kosowo) 80%
Chorwacja 49%
Słowenia 26%
Rumunia 10% (tylko region Dobrogea, mała wyspa Braila i duża wyspa Braila)
Turcja 5%, (strona europejska) czasami nazywana Rumelią lub Wschodnią Tracją.

4. Rumuni są bardzo religijni

Prawda

Rumuni to jedni z najbardziej religijnych i zarazem są najbardziej przesądnymi Europejczykami, co wiemy z różnych badań na ten temat. 96% Rumunów deklaruje, że wierzą w Boga, 89% wierzy, że istnieje dusza, ten sam procent popiera wiarę w grzech, 85% wierzy w anioły, 75% w niebo. Ponadto 66% wierzy w diabła i piekło, a 64% w życie po śmierci. Badania pokazują, że 70% Rumunów przekazuje kościołowi darowizny. Jeśli chodzi o rolę Kościoła, 86% zgadza się, że Kościół odpowiada na duchowe potrzeby ludzi, 76% uważa, że ​​udziela odpowiedzi na problemy moralne, 72% na problemy w życiu rodzinnym, 61% na problemy ludzi młodych oraz 59 % na kwestie społeczne.

Wiary religijne Rumunów są raczej konserwatywne: wierzą bardziej w stworzenie i prawdę Bożą, a mniej w prawdę naukową, uważając, że Kościół jest tym, który ma dostęp do tej prawdy i musi być wysłuchany. Konserwatywne przekonania nie są jednak związane z nietolerancją religijną, Rumuni wykazują dość elastyczne podejście pod tym względem:

– trzy czwarte uważa, że ​​Ci, którzy nie chodzą do kościoła, mogą nadal być wierni.
– ponad 70% uważa, że każda religia ma rację na swój własny sposób.
– 56% uważa, że ​​Ci, którzy nie przestrzegają praw Boga, nie powinni podlegać karze z tego powodu.

Inne ciekawostki religijne Rumunów:

  • Rumunii nie chcą mieszać religii z polityką oraz nie zgadzają się na to, aby księża doradzali ludziom, na kogo mają głosować.
  • Mniej niż połowa Rumunów deklarujących się jako religijni, chodzi regularnie do kościoła.
  • Młodzi ludzie chodzą do kościoła tylko w najważniejsze święta religijne.
  • 83% Rumunów twierdzi, że szanuje niedziele i święta religijne pod tym względem, że w te dni na przykład nie powinno się prasować, odkurzać, prać, szyć, itd. Zdradzę Wam prywatną informację z mojego życia: przyznam Wam się, że o każdym święcie z kalendarza (zaznaczonego na czerwono!) dowiem się od mojej Mamy, która upewnia się, że zapamiętam daną datę i na pewno nie będę pracowała w danym dniu 😉
  • 74,6% Rumunów robi znak krzyża, gdy przechodzą obok jakiegoś kościoła. Pamiętam te dziwne miny Polaków, kiedy podróżując np. samochodem i mijając jakiś kościół, przeżegnałam się 😊.
  • 60,2% Rumunów deklaruje, że święci swoje rzeczy osobiste jak np. dom lub samochód. To jest jedna z tych tradycji, zrozumiana wyłącznie przez Rumunów 😊. Ponieważ niektórzy z nas szczerze wierzą w moc kościoła i księży jako bezpośrednich przedstawicieli Boga, od czasu do czasu kapłani są wzywani do poświęcenia nowego domu, nowego samochodu, ubrania, a nawet bardziej ateistycznych członków rodziny. Tak się składa, że ​​jeśli nie schowasz się na czas, na czole zostanie Ci narysowany duży krzyż 😉.
  • Rumunia ma wspaniałe kościoły i klasztory wymienione jako zabytki historyczne lub które znalazły swoje miejsca w dziedzictwie UNESCO.

5. Rumunia to kraina Draculi

Fałsz

Rumunia to zdecydowanie kraina Vłada Palownika (Vlad Ţepeş), dzielnego średniowiecznego księcia, który walczył z Turkami i palił zdrajców. W tamtym czasie nie było to nic niezwykłego. Rumuni bardzo podziwiają tego średniowiecznego księcia.

Mit o Draculi to wypadkowa przemieszania faktów historycznych, na których opierają się niezliczone legendy związane z panowaniem Vłada Palownika, ale także zapiski ówczesnych kronikarzy, które postawiły wojewodę w mniej korzystnym świetle oraz znacznie wzmocnione przez podobieństwa do fikcyjnej postaci powieści irlandzkiego pisarza Brama Stokera. Tak więc Bram Stoker mógł łatwo zainspirować się niektórymi saksońskimi rycinami z XV wieku, w których Vlada Palownika opisywano jako potwora, wielkiego miłośnika okrucieństwa, i krwawego tyrana.

Trzeba przyznać, że gdyby Bram Stoker nie napisał tej powieści w 1897 roku, Dracula / Vlad Palownik pozostałby nieznany poza Rumunią. Chociaż powieść wykracza daleko poza rzeczywistą i historyczną granicę, inwestycja Vlada Ţepeşa w atrybuty wampira czyni go niezwykle sławnym.

Dracula wciąż żyje, ma ponad 500 lat i gdyby był postacią wyłącznie pozytywną, do tej pory mielibyśmy dla niego miejsce w kalendarzu prawosławnym 😉.

Por: od pokarm po lekarstwa

No dobrze, wracam teraz do naszego dania, czyli smażonego pora tak jak w Oltenia. Przyznam Wam się, że słynny Olteniski por nie jest zbyt „olteniański”, a raczej jest uniwersalnym warzywem 😊. Geograficzne pochodzenie tego warzywa pozostaje niepewne. Por jest bliskim krewnym rosyjskiego czosnku, chińskiego szczypiorku oraz cebuli i czosnku niedźwiedziego. Z wyjątkiem czosnku niedźwiedziego, por jest najmniej ostry z całej rodziny tych warzyw.

Kupując pory w sklepie należy uważać, aby były jędrne, bez plam i ze świeżymi liśćmi. Wybierz pory o średnicy 2-3 cm, które nie są uschnięte. Zaokrąglony koniec główki może oznaczać, że warzywo jest zbyt dojrzałe i nie koniecznie smaczne. Grubość warstw pora nie pomaga ustalić jego kruchości, jednak im cieńsza, tym bardziej aromatyczna.

Przed włożeniem pora do lodówki odetnij wszystkie jego uschnięte liście. Nie myj ani nie krój jego białej części. Pory wydzielają zapach, który może zostać wchłonięty przez inne pokarmy w lodówce. Wskazane jest trzymanie go w torbie, ciasno owiniętej wokół niego, która zatrzymuje zapach i wilgoć. Przechowuj go do tygodnia w szufladzie na warzywa w lodówce. Pory można również przechowywać w zamrażarce. W takim przypadku należy go sparzyć przez kilka minut we wrzącej wodzie, a następnie przepuścić przez zimną wodę, pozostawić do odsączenia i umieścić w worku. Ugotowane pory należy przykryć i przechowywać w lodówce. Zaleca się spożyć go maksymalnie w ciągu dwóch dni po ugotowaniu.

Dietetycy twierdzą, że por działa antyseptycznie, bakteriostatycznie, pobudza odporność, zmniejsza ryzyko raka okrężnicy, prostaty, piersi i jajnika, działa przeczyszczająco, odrobacza, działa wykrztuśnie, moczopędnie, wspomaga usuwanie toksyn z organizmu, natłuszcza ściany jelit, przyspiesza ruchy jelitowe oraz działa przeciwzapalnie.

Pory są używane również w kosmetykach. Na przykład okłady z liści pora polecane są przy cerze trądzikowej. Sok z pora z mlekiem lub serwatką nakłada się na zaczerwienioną skórę i wysypkę. Co więcej, babcie twierdzą, że jeśli liść pora zanurzy się w occie na 24 godziny, a następnie nałożą się na pręgi lub inne stwardniałe obszary skóry, znikną one „w magiczny sposób” 😉. Kto chętny do spróbowania? 😀

Poniżej znajdziesz szybki i prosty przepis na smażony por. W ten sam sposób można smażyć cukinie. To danie było bardzo często przygotowywane przez moją Mamą i bardzo je lubię. Składniki na Smażoną Cukinie to:

  • 50g mąki
  • 1-2 jajka
  • Trochę mleka (opcjonalne)
  • Sól i pieprz.

Sposób przygotowania: umyj cukinie i pokrój ją na talarki o średnicy 1-2 cm. Posyp je solą i pieprzem. Na jednym talerzu wysyp mąkę. Na drugim zaś rozbij jajko. Dodaj mleko do jajka (opcjonalne). Na patelni rozgrzej olej. Obtocz talarki najpierw w mące potem w jajku i smaż je na patelni po obu stronach. Wyjmij je na papierowe ręczniki, aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu. Mi osobiście smakują bardzo dobrze zarówno na ciepło jak i na zimno 😊. Smacznego.

Przepis na Smażony Por tak jak w Oltenia

Czas przygotowania: 30 minut, Czas gotowania: 10 minut, Czas smażenia: 20-30 minut, Czas całkowity: 1 h

SKŁADNIKI:

  • 5 sztuk porów
  • 150 ml oleju
  • 100 g mąki
  • 1 jajko
  • 50 ml mleka
  • 3 duże łyżki tartego sera
  • Sól i pieprz

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

  • Wymieszaj mąkę, jajko i mleko tak jak robiłabyś ciasto naleśnikowe.
  • Dodaj łyżeczkę oleju, sera, soli i pieprzu.
  • Umyj pory, pokrój je na duże kawałki i gotuj je przez 10 minut w wodzie ze szczyptą soli.
  • Po ugotowaniu wyjmij je na suchy kawałek papieru i zostaw aż wystygną.
  • Na patelni rozgrzej olej i pokrój pory na mniejsze kawałki, wedle uznania.
  • Obtocz je dobrze w cieście i usmaż z każdej strony aż się rumienią.
  • Wyjmij je na papierowe ręczniki, aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu.
  • Podawaj na stół tak po prostu lub jako dodatek do innych dań.
  • Najlepiej smakują na gorąco.

Jeśli spróbujesz ten przepis, koniecznie daj mi znać w komentarzu poniżej, jak Ci wyszło. Możesz także zrobić zdjęcie i oznaczyć mnie @gusto_pufuleti oraz używać hasztag #gotujezJulia na Instagramie, żeby nie przegapić Twojego postu. Udanego gotowania!! 😀

 

Ujawnienie: wszystkie obrazy i treści są chronione prawem autorskim. Proszę nie używać moich zdjęć bez uprzedniej zgody. Jeśli chcesz ponownie opublikować ten przepis, podaj proszę link do oryginalnego posta. Dziękuję za wsparcie www.pufuletigusto.pl

Bądź na bieżąco!

Zapisz się na newsletter. Pobierz bezpłatne kolorowanki dla dzieci i otrzymaj 10% rabatu na pierwsze zamówienie!

0